Rate this post

Wyobraźmy sobie sytuację, w której student rozpoczyna semestr na uczelni wyższej. Otrzymuje dane logowania do uczelnianego systemu, loguje się na platformie e-learningowej i próbuje pobrać sylabus oraz materiały do pierwszego wykładu. Jednak dla osoby niewidomej lub słabowidzącej ta prosta czynność może okazać się barierą nie do pokonania. Czytnik ekranu, z którego korzysta, milknie po najechaniu na nieopisany przycisk logowania, a pobrany ostatecznie plik PDF okazuje się jedynie obrazem – skanem książki bez warstwy tekstowej. W tym momencie proces kształcenia zostaje przerwany, a student zostaje wykluczony z zajęć już na samym starcie.

Takie sytuacje nie należą do rzadkości na polskich uczelniach, choć prawo w tej kwestii staje się coraz bardziej rygorystyczne. Dostęp do edukacji na poziomie wyższym nie może być ograniczany przez bariery technologiczne czy architektoniczne. Współczesne uczelnie, realizując proces dydaktyczny w formule zdalnej lub hybrydowej, stają przed jasnym wyzwaniem: transformacją cyfrową, która uwzględnia potrzeby każdego odbiorcy, niezależnie od stopnia jego sprawności.

Czy uczelnia musi zapewnić dostępne materiały i e-learning? Krótka odpowiedź

Co do zasady uczelnia wyższa ma prawny i społeczny obowiązek zapewnić studentom realnie równy dostęp do procesu kształcenia. Dotyczy to w stopniu identycznym tradycyjnych wykładów, jak i zajęć prowadzonych za pośrednictwem platform zdalnego nauczania. Wszelkie materiały dydaktyczne, testy, quizy oraz interfejsy systemów e-learningowych muszą być przygotowane w sposób umożliwiający samodzielne korzystanie z nich przez osoby z różnymi stopniami sprawności sensorycznej, motorycznej czy poznawczej.

Obowiązek prawny a rzeczywistość akademicka

Wymóg ten nie jest jedynie dobrą praktyką czy przejawem dobrej woli ze strony władz uczelni. Wynika on bezpośrednio z obowiązujących przepisów krajowych oraz międzynarodowych zobowiązań Polski. Kluczowym aktem prawnym określającym zasady funkcjonowania uczelni publicznych i niepublicznych w tym obszarze jest Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Nakłada ona na uczelnie obowiązek stwarzania osobom z niepełnosprawnościami warunków do pełnego udziału w procesie kształcenia oraz w badaniach naukowych.

W praktyce oznacza to, że jeśli proces dydaktyczny przenosi się do sieci, to narzędzia służące do jego realizacji muszą podlegać rygorystycznym kryteriom dostępności. Brak dostosowania infrastruktury cyfrowej może zostać uznany za przejaw dyskryminacji pośredniej, co otwiera drogę do postępowań przed organami nadzorczymi lub sądami powszechnymi.

Zasada równego dostępu i eliminowanie barier

Wprowadzenie platformy e-learningowej ma na celu ułatwienie zdobywania wiedzy, jednak wadliwe wdrożenie oprogramowania może odnieść przeciwny skutek. Równe traktowanie na studiach wymaga, aby każdy student miał możliwość zapoznania się z tą samą treścią w tym samym czasie. Jeżeli grupa otrzymuje prezentację multimedialną, to student z niepełnosprawnością wzroku powinien otrzymać ten sam zestaw informacji, zakodowany w sposób umożliwiający odczytanie go syntezatorem mowy lub linijką brajlowską.

Eliminowanie barier w przestrzeni cyfrowej uczelni nie oznacza obniżania kryteriów merytorycznych czy ułatwiania egzaminów pod kątem ich zawartości naukowej. Chodzi wyłącznie o usunięcie przeszkód technicznych i komunikacyjnych, które uniemożliwiają wykazanie się posiadaną wiedzą i umiejętnościami na równych prawach z innymi uczestnikami kursu.

Różnice między uczelniami publicznymi a niepublicznymi

Zakres obowiązków prawnych różni się w zależności od statusu prawnego danej jednostki naukowej. Podmioty publiczne, w tym publiczne uczelnie wyższe, podlegają bezpośrednio rygorom przepisów o dostępności cyfrowej podmiotów publicznych. Oznacza to konieczność pełnego wdrożenia standardów technicznych określonych w załączniku do właściwej ustawy, odpowiadających standardowi WCAG.

Uczelnie niepubliczne, choć nie zawsze podlegają bezpośrednio pod tę konkretną ustawę w pełnym zakresie, nie są zwolnione z obowiązku zapewnienia dostępności. Ich obowiązki wynikają z ogólnych przepisów o zakazie dyskryminacji, prawa o szkolnictwie wyższym oraz warunków finansowania projektów ze środków publicznych (np. funduszy europejskich), które bezwzględnie wymagają spełnienia kryteriów dostępności we wszystkich działaniach projektowych.

1. Ustal, jakie obowiązki prawne dotyczą konkretnej uczelni i usługi

Aby skutecznie zarządzać dostępnością cyfrową, uczelnia musi najpierw zidentyfikować ramy prawne, w których funkcjonuje, oraz dokładnie sklasyfikować systemy informatyczne, z których korzysta kadra i studenci.

Status uczelni ma znaczenie, ale nie kończy analizy

Uczelnie publiczne są traktowane jako podmioty publiczne w rozumieniu polskiego prawa. Z tego tytułu ciąży na nich bezwzględny obowiązek dostosowania wszystkich stron internetowych oraz aplikacji mobilnych do wymogów prawnych. Dotyczy to w szczególności:

  • Głównego portalu informacyjnego uczelni,
  • Systemów rekrutacyjnych,
  • Wirtualnego dziekanatu (np. systemu USOSweb lub jego odpowiedników),
  • Platform e-learningowych (takich jak Moodle, Blackboard czy MS Teams),
  • Bibliotek cyfrowych oraz repozytoriów prac naukowych.

W przypadku

Kobieta na wózku inwalidzkim korzysta z laptopa w kawiarni
Źródło: Pexels | Autor: Marcus Aurelius

W przypadku uczelni niepublicznych ocena wymaga większej ostrożności. Sam brak statusu podmiotu publicznego nie oznacza, że można udostępniać studentom niedostępne materiały lub systemy. Jeżeli bariera uniemożliwia osobie z niepełnosprawnością udział w zajęciach, zaliczeniu albo komunikacji z uczelnią, może prowadzić do nierównego traktowania. Znaczenie mają także postanowienia regulaminów studiów, umów ze studentami oraz wymogi związane z realizacją projektów finansowanych ze środków publicznych.

Trzeba przy tym rozdzielić odpowiedzialność za zakupione narzędzie od odpowiedzialności za sposób jego wykorzystania. Uczelnia może korzystać z zewnętrznej platformy, lecz nie zwalnia jej to z obowiązku zapewnienia studentom dostępnej ścieżki realizacji usługi edukacyjnej. Jeśli system nie pozwala obsłużyć quizu wyłącznie klawiaturą, a dostawca nie usuwa usterki w rozsądnym czasie, uczelnia powinna zapewnić rozwiązanie zastępcze, które nie stawia studenta w gorszej sytuacji.

Analiza powinna obejmować nie tylko stronę logowania czy wygląd kursu, lecz całą drogę użytkownika: założenie konta, odzyskanie hasła, zapis na przedmiot, pobranie materiałów, udział w spotkaniu, oddanie pracy, rozwiązanie testu i sprawdzenie wyniku. Częsty problem pojawia się wtedy, gdy platforma jest technicznie dostępna, ale prowadzący umieszcza na niej skany bez tekstu, prezentacje bez opisów wykresów albo nagrania bez napisów. W takim przypadku bariera powstaje w treści dydaktycznej, a nie w samym systemie.

Dostępność materiałów i e-learningu należy więc traktować jako stały element organizacji kształcenia: uwzględniać ją przy wyborze narzędzi, tworzeniu treści, szkoleniu prowadzących i reagowaniu na zgłoszone bariery. Student powinien móc samodzielnie wykonać wymagane czynności oraz wykazać swoją wiedzę, a nie nadrabiać niedostatki systemu dodatkowymi prośbami o pomoc.

2. Traktuj materiały dydaktyczne jako część usługi edukacyjnej, a nie dodatek

Materiały przekazywane studentom – prezentacje, skrypty, artykuły naukowe czy nagrania wideo – nie są opcjonalnym rozszerzeniem wykładu. Stanowią one integralną część procesu kształcenia. Jeśli student nie może zapoznać się z literaturą przedmiotu z powodu barier technologicznych, usługa edukacyjna staje się wadliwa, a uczelnia nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań.

Przykład: Prowadzący zajęcia zamiast udostępniać nieczytelne skany książek w formacie PDF (będące de facto plikami graficznymi), przygotowuje dokumenty tekstowe z zachowaniem hierarchii nagłówków (H1, H2, H3) oraz dodaje opisy alternatywne do kluczowych schematów i wykresów. Dodatkowo, wszelkie materiały wideo publikowane na platformie posiadają zsynchronizowane napisy dla osób niesłyszących i słabosłyszących.

Praktyczny sens: Ustrukturyzowane i dostępne cyfrowo materiały eliminują potrzebę nagłego, kosztownego i czasochłonnego dostosowywania plików przez Biuro ds. Osób z Niepełnosprawnościami (BON) tuż przed sesją egzaminacyjną. Student zyskuje autonomię i uczy się na bieżąco, bez opóźnień wynikających z oczekiwania na pomoc asystenta.

3. Sprawdź platformę e-learningową pod kątem samodzielnego wykonania całej ścieżki studenta

Dostępność platformy e-learningowej (LMS) nie kończy się na poprawnie zaprojektowanej stronie głównej. Kluczowe jest, aby student o szczególnych potrzebach mógł samodzielnie i bez pomocy osób trzecich zrealizować pełen proces dydaktyczny od początku do końca.

Przykład: Koordynator ds. dostępności na uczelni przeprowadza audyt ścieżki użytkownika za pomocą samej klawiatury (bez użycia myszki) oraz przy użyciu czytnika ekranu (np. NVDA lub JAWS). Test obejmuje sekwencję zadań: zalogowanie się, odnalezienie odpowiedniego przedmiotu, wejście na forum dyskusyjne, pobranie pliku z zadaniem, a następnie poprawne przesłanie gotowego projektu przez formularz zwrotny.

Praktyczny sens: Zidentyfikowanie i usunięcie barier nawigacyjnych zapobiega frustracji studentów oraz zmniejsza obciążenie działów wsparcia technicznego i dziekanatów. Gdy platforma działa poprawnie z technologiami asystującymi, studenci nie muszą wysyłać prac drogą mailową poza systemem, co ułatwia archiwizację i ocenianie projektów.

4. Zapewnij dostępność zaliczeń, komunikacji i terminów, nie tylko wykładów

Proces dydaktyczny to także interakcja, bieżąca komunikacja oraz weryfikacja wiedzy. Dostępny e-learning musi gwarantować, że narzędzia służące do przeprowadzania quizów, egzaminów online oraz przesyłania powiadomień nie wykluczają żadnego z uczestników zajęć.

Starszy mężczyzna korzystający z laptopa w pomieszczeniu
Źródło: Pexels | Autor: Helena Lopes

Przykład: Podczas planowania testu online na platformie, prowadzący konfiguruje system tak, aby umożliwić wydłużenie czasu na rozwiązanie zadań (np. o 50%) dla studentów ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (dysleksja) lub ograniczeniami motorycznymi. Ponadto pytania testowe nie opierają się na mechanizmach typu „przeciągnij i upuść” (drag-and-drop), chyba że istnieje dla nich w pełni dostępna alternatywa klawiaturowa.

Praktyczny sens: Dostosowanie formy zaliczeń pozwala na rzetelną ocenę wiedzy merytorycznej studenta, a nie jego sprawności fizycznej czy szybkości posługiwania się niedostępnym interfejsem. Uczelnia minimalizuje w ten sposób ryzyko formalnych odwołań od wyników egzaminów z powodu dyskryminacji technicznej.

Wdrożenie dostępności cyfrowej w szkolnictwie wyższym to proces, który wymaga połączenia odpowiednich narzędzi systemowych ze świadomością kadry dydaktycznej. Projektowanie uniwersalne platform e-learningowych oraz dbałość o standardy tworzenia dokumentów nie tylko realizują litery prawa, ale przede wszystkim budują nowoczesne środowisko akademickie, w którym każdy ma równe szanse na rozwój i zdobycie wykształcenia.

5. Wprowadź systemowe szablony dokumentów i regularne szkolenia dla kadry

Nawet najlepsza platforma e-learningowa nie będzie dostępna, jeśli wypełniające ją materiały zostaną przygotowane w sposób wadliwy. Ponieważ to wykładowcy są głównymi twórcami treści dydaktycznych, uczelnia musi dostarczyć im proste narzędzia i podstawową wiedzę, zamiast wymagać od nich znajomości skomplikowanych wytycznych technicznych.

Przykład: Uczelnia udostępnia w wewnętrznej sieci zestaw gotowych, preformatowanych szablonów prezentacji multimedialnych oraz dokumentów tekstowych. Szablony te mają domyślnie ustawione odpowiednie kontrasty, czytelne fonty, zdefiniowane style nagłówków oraz wbudowane instrukcje, jak krok po kroku dodać opis alternatywny do wstawianego wykresu.

Praktyczny sens: Drastycznie spada opór kadry akademickiej przed wdrażaniem dostępności cyfrowej. Wykładowcy nie muszą uczyć się teorii WCAG ani projektowania graficznego – wystarczy, że uzupełniają gotowe wzorce, co automatycznie zapewnia wysoki poziom dostępności powstających skryptów i prezentacji bez dodatkowego nakładu pracy.

6. Stwórz jasną procedurę zgłaszania barier i szybkiego reagowania

Pełna dostępność to proces ciągły, w którym błędy i przeoczenia mogą się zdarzyć na każdym etapie. Kluczem do uniknięcia zarzutów o dyskryminację jest stworzenie sprawnej ścieżki zgłaszania barier (pętli zwrotnej), która pozwoli studentowi szybko uzyskać potrzebne wsparcie bez konieczności wchodzenia na drogę formalno-prawną.

Przykład: W widocznym miejscu na platformie e-learningowej (np. w stopce każdego kursu) umieszczony jest prosty formularz „Zgłoś barierę”. Student, który napotka nieczytelny plik lub niedostępny interfejs testu, klika przycisk, a zgłoszenie natychmiast trafia do Biura ds. Osób z Niepełnosprawnościami. BON, we współpracy z administratorem systemu lub prowadzącym, ma określony czas (np. 48 godzin) na dostarczenie alternatywnej, dostępnej wersji materiału.

Praktyczny sens: Student otrzymuje pomoc wtedy, kiedy jej potrzebuje, czyli w trakcie semestru, a nie po niezdanym kolokwium. Uczelnia z kolei zyskuje bezpłatny, bieżący audyt swoich zasobów cyfrowych i może punktowo eliminować rzeczywiste problemy, zanim urosną one do rangi poważnego sporu prawnego.

Zapewnienie dostępnych materiałów dydaktycznych i przyjaznej platformy e-learningowej to nie tylko odpowiedź na restrykcyjne wymogi ustawowe. To przede wszystkim standard nowoczesnej, elastycznej edukacji wyższej. Wdrożenie opisanych kroków i traktowanie cyfrowej przestrzeni uczelni jako wspólnego środowiska pracy przynosi korzyści całemu środowisku akademickiemu – ułatwia naukę studentom z niepełnosprawnościami, optymalizuje pracę kadrze dydaktycznej i chroni uczelnię przed ryzykiem prawnym.

7. Monitoruj dostępność w praktyce, a nie tylko na etapie wdrożenia

Jednorazowy audyt nie wystarcza, ponieważ platforma, materiały i sposób prowadzenia zajęć zmieniają się w każdym semestrze. Nowe wtyczki, aktualizacje systemu, zmiana narzędzia do wideospotkań albo przygotowanie nowego typu zaliczenia mogą stworzyć barierę, której wcześniej nie było. Dlatego uczelnia powinna okresowo sprawdzać najważniejsze procesy, zwłaszcza te, od których zależy udział w zajęciach lub uzyskanie oceny.

Nauczycielka uczy języka migowego studentkę podczas wideorozmowy na laptopie
Źródło: Pexels | Autor: SHVETS production

Dobrym punktem wyjścia jest kontrola kilku krytycznych elementów: możliwości obsługi serwisu klawiaturą, poprawności działania z czytnikami ekranu, czytelności komunikatów o błędach, dostępności załączników oraz alternatyw dla nagrań i elementów interaktywnych. Nie chodzi o to, aby każdy prowadzący samodzielnie wykonywał pełny audyt techniczny. Potrzebny jest podział ról: administrator odpowiada za system, osoba tworząca materiał za jego formę, a jednostka wspierająca dostępność za koordynację i pomoc w rozwiązywaniu problemów.

Przykład: Po aktualizacji modułu egzaminacyjnego uczelnia sprawdza, czy student może przejść przez cały test bez myszy, czy limit czasu jest prawidłowo wyświetlany i czy odpowiedzi można zapisać przed zakończeniem sesji. Jeśli test nie działa poprawnie z technologią asystującą, problem powinien zostać usunięty przed uruchomieniem zaliczenia, a nie dopiero po zgłoszeniu przez osobę, która nie mogła go ukończyć.

Praktyczny sens: Regularne sprawdzanie ogranicza sytuacje kryzysowe w trakcie sesji. Pozwala też odróżnić pojedynczy błąd w materiale od problemu systemowego, który wymaga zmiany procedury, konfiguracji platformy albo kontaktu z dostawcą narzędzia.

8. Planuj alternatywy tak, aby nie obniżały standardu kształcenia

Dostępne rozwiązanie nie zawsze oznacza identyczną formę dla wszystkich studentów. Jeżeli dana aktywność jest niedostępna albo jej użycie powoduje nieproporcjonalną trudność, uczelnia powinna zapewnić alternatywę, która pozwoli osiągnąć ten sam cel dydaktyczny. Kluczowe jest zachowanie wymagań merytorycznych przy zmianie sposobu wykonania zadania.

Jeśli celem ćwiczenia jest analiza danych, student powinien mieć możliwość przeprowadzenia analizy niezależnie od tego, czy wykres został udostępniony jako element możliwy do odczytania przez czytnik ekranu. Jeżeli jednak celem egzaminu jest sprawdzenie konkretnej umiejętności praktycznej, alternatywa musi nadal umożliwiać ocenę tej umiejętności. Decyzja zależy więc od efektów uczenia się, a nie od przyzwyczajenia do jednej formy zaliczenia.

W praktyce alternatywą może być dostępny dokument tekstowy zamiast skanu, opis danych przedstawionych na wykresie, możliwość odpowiedzi w innym formacie lub indywidualnie uzgodniona organizacja egzaminu. Nie powinno to prowadzić do ujawniania informacji o stanie zdrowia większej liczbie osób, niż jest konieczne do organizacji procesu dydaktycznego. Prowadzący potrzebuje przede wszystkim informacji, jakie rozwiązanie ma zastosować, a nie szczegółowej diagnozy studenta.

Takie podejście chroni obie strony. Student nie jest zmuszony do rezygnacji z zajęć albo do korzystania z nieformalnych wyjątków, natomiast uczelnia zachowuje jasne zasady oceniania i może wykazać, że reaguje na realne bariery w sposób uporządkowany.

Odpowiedzialność uczelni oznacza organizację dostępnej ścieżki studiowania

Uczelnia nie musi zakładać, że każde używane narzędzie będzie od początku pozbawione wszystkich ograniczeń. Powinna jednak tak organizować kształcenie, aby wykrywać bariery, usuwać je bez nieuzasadnionej zwłoki i zapewniać skuteczne rozwiązania zastępcze tam, gdzie jest to potrzebne. Dostępność materiałów, platformy, komunikacji i zaliczeń tworzy jeden proces. Jeśli którykolwiek z tych elementów uniemożliwia samodzielne studiowanie, sama obecność treści na platformie nie zapewnia równego dostępu do edukacji.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy uczelnia musi zapewnić dostępne materiały dydaktyczne?

Co do zasady uczelnia powinna zapewnić studentom realnie równy dostęp do procesu kształcenia, w tym do materiałów dydaktycznych. Pliki i treści powinny być przygotowane tak, aby można było korzystać z nich przy użyciu technologii asystujących.

Czy obowiązek dostępności dotyczy platformy e-learningowej?

Tak. Jeżeli platforma służy do prowadzenia zajęć, przekazywania materiałów, zaliczeń lub komunikacji, uczelnia powinna zapewnić dostępność całej ścieżki użytkownika, a nie tylko strony logowania.

Czy uczelnia może korzystać z niedostępnego narzędzia zewnętrznego?

Samo korzystanie z platformy dostarczanej przez zewnętrzną firmę nie zwalnia uczelni z obowiązku zapewnienia studentom dostępnej realizacji usługi edukacyjnej. W razie bariery należy zapewnić rozwiązanie zastępcze.

Jak powinien wyglądać dostępny plik PDF?

Dokument nie powinien być wyłącznie skanem będącym obrazem. Powinien zawierać możliwy do odczytania tekst, prawidłową strukturę oraz opisy alternatywne istotnych grafik i wykresów.

Czy dostępność oznacza obniżenie wymagań na egzaminie?

Nie. Celem dostępności jest usunięcie barier technicznych i komunikacyjnych, tak aby student mógł wykazać się wiedzą na równych zasadach, bez zmiany merytorycznych kryteriów oceny.

Poprzedni artykułZdalne lekcje a zmęczenie słuchowe: jak dbać o koncentrację przy ciągłej pracy z syntezą mowy
Justyna Olszewski
Justyna Olszewski od ponad dziesięciu lat zajmuje się dostępnością cyfrową i projektowaniem rozwiązań przyjaznych osobom z niepełnosprawnościami wzroku. Łączy doświadczenie redaktorskie z praktyką szkoleniową – na co dzień wspiera instytucje publiczne i firmy w dostosowywaniu serwisów internetowych do standardów WCAG. W swoich tekstach stawia na jasny język, konkretne przykłady i sprawdzone źródła. Każdy poradnik opiera na własnych testach z czytnikami ekranu i konsultacjach z użytkownikami, dzięki czemu opisywane narzędzia i metody są realnie pomocne w nauce, pracy i codziennym funkcjonowaniu.